Zaczęło sie od tego, że trafiłam kiedyś na stronę Weroniki Kaczor i zostalam.
Od niej nauczyłam się wyplatania na szydełku sznurków z koralików.
Pierwszy wykonany z Toho 6/o przypominał ... gruby kabel, ewentualnie bicz. No, ale Weronika ostrzegała, ze z takiego rozmiaru to bransoletka nie wyjdzie, no chyba, że ukośnik, ale to nadal przede mną.
Posłuchałam, pokombinowałam, cóż - nawet podejrzałam jej wzór - i stworzyłam pierwsze bransoletki.
Jak sama nazwa wskazuje - bransoletka została wykonana dla konkretnej osoby. A że mała? - bo osoba również jest mała.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz