sobota, 16 lutego 2013

10. Bransoletek ciąg dalszy

Odnoszę wrażenie, ze momentami hurtowo produkuje posty, wrzucam zdjęcia, jakbym obawiała się że coś mi umknie. W sumie trochę mam na głowie, więc obawy są jak najbardziej uzasadnione.

Teraz przyszedł czas na dwie bransoletki. Jedna z nich powstała na fali zachwytu brązowymi dodatkami, ale ze względu na kolor - leżała i czekała na końcówki i zapięcia.

I znów pokusiło mnie wykorzystać Toho hex - myślę, że z pozytywnym skutkiem. Połączyłam piękny, ciemny, opalizujący brąz z okrągłymi Toho 11/o w kolorze starego złota, miedzi, czy jak kto uważa. Wyszło ciekawie - zarówno pod kątem koloru jak i faktury (nie tej od reklamy z Chuckiem Norrisem)



Druga okazała się wyzwaniem kolorystycznym - złoto. Pierwszy raz w mojej "karierze" miałam zamówienie na biżuterie w kolorze złota. Sama nie noszę, wiec dotarło do mnie, że do tej pory przy wyborach koralików i półfabrykatów kierowałam się własnymi upodobaniami. No, ale przyszedł czas na odmianę. Zamównienie przyjęte, czas podołać wyzwaniu. Czekam nadal na pozłacane srebrne bigle, dlatego teraz tylko bransoletka. Wykonana z jednego rodzaju koralików - Toho 11/o Galvanized Starlight. Swoją drogą zawsze wydawało mi się że gwiazdy błyszczą na biało-srebrno ...
Wracając do tematu - bransoletka jednokolorowa, 7 koralików w rzędzie - bardzo przyjemne koraliczki do szydełkowania. Do kompletu będą kulki, ale o tym już było. 

Jako nie nosząca złotej biżuterii jestem bardzo mile zaskoczona efektem końcowym.

PS - Iwona - możesz pokazać koleżance :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz