piątek, 9 sierpnia 2013

22. Kobaltowo-granatowo

Zamawiając Toho w kolorze Silver-Lined Cobalt okazało się ze na kadoro.pl mają tylko dużą paczkę – 100g. Pomyślałam, że no trudno, najwyżej trochę poleżą i za jakiś czas, systematycznie, je zużyje. Pokazałam w pracy i zaczęło się – spodobały się niesamowicie. Sama chyba zostanę właścicielką bransoletki w tym kolorze.
Póki co powstała jedna z połączenia pięknego kobaltowego granatu i jasnych kwiatków. Jako malutkie zawieszki zrobiłam dwie kosteczki cubic-raw. Można powiedzieć debiutanckie. Ale coś wydaje mi się ze zaprzyjaźnię się z tą technika na dłużej … w końcu czasu mam teraz sporo … ;)





I kontynuacja użycia kobaltowych niebieskości. Idealnie skomponowanych z Rivoli Sapphire (czekały od lutego …) Toho 11/o Silver-Lined Cobalt, Toho 15/o Opaque Jet oraz Toho Magatama Jet. Ładne, eleganckie, przykuwające wzrok … i jak zwykle, jak każdy swarovski – ciężko zrobić zdjęcie tak, aby wydobyć ich cały urok. No, chyba że fotograf kiepski … J


21. Lato :)

Kolejna mocno letnia bransoletka. U Weraph podpatrzyłam ciekawy wzór tęczy i jak tylko koleżanka zamówiła coś letniego i kolorowego – od razu przypomniało mi się tamto zdjęcie. Ale jako poprzeglądałam zapasy, to okazało się, że aż tak pięknych kolorów nie mam w swoich zbiorach, że będzie mniej tęczowa, a bardziej cukierkowa.

Nie ma to znaczenia – jest urocza, a najważniejsze ze spodobała się nie tylko mnie J



Następne wyzwanie zaczęło się od stwierdzenia – „Zrób mi jakąś bransoletkę”. OK. Ale jak to ja, chciałam być dobra i nieopatrznie zapytałam o kolory … „Łososiowo – niebieski …” 
No i się zaczęło. Przewertowałam zasoby kilku sklepów z koralikami Toho, poukładałam sobie w głowie kilkanaście połączeń i najgorsze było to, ze kolory na zdjęciach do końca nie dawały się określić jako łososiowe. Dopiero dzięki uprzejmości Pani z Kadoro i spędzeniu kilkudziesięciu minut na gg – z jej pomocą udało się ustalić że kolory będą takie jak na zdjęciu.

W sam raz na takie właśnie lato …