Jakoś tak się ostatnio złożyło, że kuleczki okazały się strzałem w dziesiątkę. Zrobiłam ich już kilkanaście par na zamówienie.
W sumie nie dziwie się - mnie też dawno już urzekły, zaczarowały, zakręciły. Oczarowanie trwa do dziś. Nadal najbardziej lubię własnie kuleczki.
Teraz tylko cztery kolory: Jet, Pepper Red, Ceylon Frosted Glacier i Metallic Iris Green/Brown.
Ale czekam na przesyłkę fantastycznych letnich kolorków - pomarańczowych, zielonych, żółtych, różowych ... Będzie się działo.
Może w końcu zaczarujemy jakoś wiosnę i przyjdzie? Bo -3 na termometrze, śnieg za oknem, wściekły wiatr i szpital w domu nie nastrajają zbyt optymistycznie ...
piątek, 15 marca 2013
niedziela, 3 marca 2013
16. Korpo
Do tej pory miałam kolczyki pasujące tylko do czerwonej koszuli. Przyszedł czas na uzupełnienie biżuterii pasującej też do granatowej.
No cóż, korpo swoje wymagania ma ...
Po pracy będą świetnie pasować do dżinsów :) Już je bardzo lubię.
No cóż, korpo swoje wymagania ma ...
Po pracy będą świetnie pasować do dżinsów :) Już je bardzo lubię.
15. Kuleczki
Przy okazji robienia makramowych bransoletek dla Mary - zrobiłam też dwie dodatkowe z resztek :). Resztkami okazały się kulki piasku pustyni, które niezmiennie mi się podobają. Bez znaczenia w jakiej formie ten kamyk występuje - zwraca uwagę.
Jedna bransoletka była z brązowego sznurka, druga z czarnego. Okazało się, ze nie dane mi było zrobić fotki, ponieważ koleżanka moja od lat ulubiona Anna zapragnęła mieć obie :)
I ma :)
Przy okazji miałam dorobić kolczyki. Małe, pasujące do obu bransoletek. I udało mi się znaleźć maleńkie, okrągłe kaboszony - wymarzone na sztyfty. Powstały dwie pary - myślę, ze urok kamyczków podziała jeszcze na kogoś innego i szybko zmienią właścicielkę.
Te są dla Anki.
Jedna bransoletka była z brązowego sznurka, druga z czarnego. Okazało się, ze nie dane mi było zrobić fotki, ponieważ koleżanka moja od lat ulubiona Anna zapragnęła mieć obie :)
I ma :)
Przy okazji miałam dorobić kolczyki. Małe, pasujące do obu bransoletek. I udało mi się znaleźć maleńkie, okrągłe kaboszony - wymarzone na sztyfty. Powstały dwie pary - myślę, ze urok kamyczków podziała jeszcze na kogoś innego i szybko zmienią właścicielkę.
Te są dla Anki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)