poniedziałek, 3 lutego 2014

32. Zielono mi

Powstały chyba z tęsknoty za zielenią, wiosną, słońcem i tym zapachem, który zaczynam czuć już w kwietniu (no, poza kwietniem 2013 ;) ).

Naszło mnie na zielenie w różnej postaci, w różnych odcieniach, ale jednak zielenie.

Na początek pierwsze, a jeszcze kilka ich mam :)




A jak ogarnę tajniki zrobienia większej ilości zdjęć na których będzie coś widać - to wrzucę resztę. Na razie walczę wg wytycznych Miracolo. I na 150 zdjęć jedno jest przyzwoite ...


<ponad 3 godziny później>

Jak obiecałam - tak wrzucam - kolejne coś co powstało na fali urzeczenia zielonością, zielenią, zieloną, wiosną, groszkiem, .... poniosło mnie :)

Zdjecia jako tako obrobiłam, jutro znów walczę z ... nie, nie z aparatem ... z własną niemocą tworzenia przyzwoitych zdjęć.


Co jeszcze dziś - niezmiennie urzekające mnie wachlarzyki wg wzoru Weraph, w dwóch odsłonach zieleni: morsko-czarnym i




 i zielono-limonkowym. 




Reszta zieleni w maju :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz