wtorek, 4 lutego 2014

34. Zieleniny ciąg dalszy

ale obiecuję, ze na jakiś czas dam spokój. Szczególnie, ze dziś powstało COŚ :) Ale o tym później.

Malutkie zielone Kryształki Swarovskiego, które same w sobie są tak zwykłe, że aż prosiły się o jakąś oprawę.
Oplotłam je malutkimi Toho 15/o Inside-Color-Peridot-Oxblood-Lined i Toho 11/o Metallic-Hematite. Całość na srebrnych sztyftach, podszyta imitacją czarnej skórki.
Od razu nabrały iskry :)






Kolejna zieleń - nie zieleń to piękne kryształki Swarovskiego Pear Shape w kolorze Peridot ( i masie innych odcieni) na srebrnych biglach. Urok prostoty, blasku i delikatności. I jak zwykle ze Swarovskim - cięzko wyłapać ich urodę.





I na koniec moje ulubione ozdóbki - sznur szydełkowo-koralikowy jako piękna, wiosenna, radosna bransoletka. 



I tyle zieleni ...

2 komentarze:

  1. Cudowne te błyskotki, a bransoletka ma świetny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie też się bardzo podoba. A dziś w przesyłce ze sklepu z artykułami do wyrobu biżuterii dostałam kolejne zielone koraliki. Wiosna musi koniecznie przyjść! :)

      Usuń