Przy okazji robienia makramowych bransoletek dla Mary - zrobiłam też dwie dodatkowe z resztek :). Resztkami okazały się kulki piasku pustyni, które niezmiennie mi się podobają. Bez znaczenia w jakiej formie ten kamyk występuje - zwraca uwagę.
Jedna bransoletka była z brązowego sznurka, druga z czarnego. Okazało się, ze nie dane mi było zrobić fotki, ponieważ koleżanka moja od lat ulubiona Anna zapragnęła mieć obie :)
I ma :)
Przy okazji miałam dorobić kolczyki. Małe, pasujące do obu bransoletek. I udało mi się znaleźć maleńkie, okrągłe kaboszony - wymarzone na sztyfty. Powstały dwie pary - myślę, ze urok kamyczków podziała jeszcze na kogoś innego i szybko zmienią właścicielkę.
Te są dla Anki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz