Zamawiając Toho w kolorze Silver-Lined Cobalt okazało się ze
na kadoro.pl mają tylko dużą paczkę – 100g. Pomyślałam, że no trudno, najwyżej
trochę poleżą i za jakiś czas, systematycznie, je zużyje. Pokazałam w pracy i zaczęło się – spodobały
się niesamowicie. Sama chyba zostanę właścicielką bransoletki w tym kolorze.
Póki co powstała jedna z połączenia pięknego kobaltowego
granatu i jasnych kwiatków. Jako malutkie zawieszki zrobiłam dwie kosteczki
cubic-raw. Można powiedzieć debiutanckie. Ale coś wydaje mi się ze zaprzyjaźnię
się z tą technika na dłużej … w końcu czasu mam teraz sporo … ;)
I kontynuacja użycia kobaltowych niebieskości. Idealnie skomponowanych
z Rivoli Sapphire (czekały od lutego …) Toho 11/o Silver-Lined Cobalt, Toho 15/o Opaque Jet oraz Toho Magatama Jet. Ładne, eleganckie, przykuwające wzrok … i jak zwykle, jak każdy
swarovski – ciężko zrobić zdjęcie tak, aby wydobyć ich cały urok. No, chyba że
fotograf kiepski … J


Bardzo fajny, dziewczęcy komplecik:)
OdpowiedzUsuń