Kolejna mocno letnia bransoletka. U Weraph podpatrzyłam
ciekawy wzór tęczy i jak tylko koleżanka zamówiła coś letniego i kolorowego –
od razu przypomniało mi się tamto zdjęcie. Ale jako poprzeglądałam zapasy, to
okazało się, że aż tak pięknych kolorów nie mam w swoich zbiorach, że będzie mniej tęczowa, a bardziej cukierkowa.
Nie ma to znaczenia – jest urocza, a najważniejsze ze
spodobała się nie tylko mnie J
Następne wyzwanie zaczęło się od stwierdzenia – „Zrób mi
jakąś bransoletkę”. OK. Ale jak to ja, chciałam być dobra i nieopatrznie
zapytałam o kolory … „Łososiowo – niebieski …”
No i się zaczęło. Przewertowałam
zasoby kilku sklepów z koralikami Toho, poukładałam sobie w głowie kilkanaście połączeń
i najgorsze było to, ze kolory na zdjęciach do końca nie dawały się określić
jako łososiowe. Dopiero dzięki uprzejmości Pani z Kadoro i spędzeniu kilkudziesięciu minut
na gg – z jej pomocą udało się ustalić że kolory będą takie jak na zdjęciu.
W sam raz na takie właśnie lato …


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz